W czwartek, 7 sierpnia, w wieku 100 lat zmarł Bruno Nowicki. Pozostawił ogromny, niezatarty dorobek swej działalności i pracy.
Nowicki urodził się w Sosnowcu w 1907 roku. Do Stanów Zjednoczonych wyemigrował w 1926 roku. Początkowo osiadł w Pittsburghu, następnie w Chicago. Jednocześnie rozpoczął swoją pracę dziennikarską pracując dla polonijnych czasopism tam wydawanych.
W Detroit kontynuował tę działalność nie tylko pisząc, ale stając się wydawcą popularnego na tym terenie „Dziennika Polskiego” („Polish Daily News”).
Nowicki rozpoczął także działalność projektów i wykonawstwa pomników słynnych Polaków. To dzięki niemu w Detroit stanęły pomniki generałów Kościuszki oraz Pułaskiego, a w Hamtramck papieża Jana Pawła II. W Detroit Public Library stoi z kolei pomnik Mikołaja Kopernika, w Hamtramck Public Library Josepha Conrada. Pomniki Szymanowskiego i Chopina w Interlochen oraz Paderewskiego w Szkołach w Orchard Lake przypominają z kolei o wkładzie Polski w światową kulturę.
Bruno Nowicki był jednym z bohaterów zrealizowanego w ub. roku filmu „Our Polish Story”. Twórcy dokumentu odwiedzili go w jego domu. Pośród najróżniejszych małych pomniczków porozstawianych w każdym praktycznie pokoju, najbardziej bliskie sercu Nowickiego było wyrzeźbione przez niego niewielkie popiersie Janet Mireckiej, jego żony. „Wciąż ją bardzo kocham” - wyznał Keithowi Famie, reżyserowi filmu. Z panią Mirecką Nowicki spędził 41 lat swego życia.
Był też znany jako znakomity gracz w szachy. Na swoim koncie miał m.in. partię rozegraną z samym Bobbym Fisherem. Do późnych lat życia szachy pozostały jego ulubionym hobby. Senator Carl Levin przyznał swego czasu, że to właśnie Bruno Nowicki namówił go, aby przeegzaminować edukacyjne korzyści grania w szachy. „Okazuje się, że szachy doskonale rozwijają matematyczne myślenie i uczą dyscypliny” - stwierdził Levin. Senator uwzględnił szachy w swoim programie „The Goal 2000: Education America” skierowanym do szkół o niskich wynikach edukacyjnych. W ramach programu gra w szachy została wprowadzona do tego rodzaju szkół jako dodatkowe zajęcie w nadziei, że rozwinie to poziom edukacji uczniów.
Nowicki będzie pamiętany jako osoba o niezwykłej kulturze osobistej, wdzięku i sprycie. Zawsze był gotowy do udzielania rad. Twierdził, że wiedza i doświadczenie są po to, aby dzielić się nią z innymi.
Uroczystości pogrzebowe odbyły się w minioną środę, 13 sierpnia. Msza św. za duszę zmarłego miała miejsce w kościele św. Jacka (St. Hyacinth) w Detroit. Zmarły pochowany został na cmentarzu Mount Olivet w Detroit. (seb)